Bez kategorii

Siła równowagi

Na co dzień podejmuje decyzje, które mają niebanalny wpływ na przemysł farmaceutyczny i rynek apteczny w Polsce. Grzegorz Cessak pełni bowiem funkcję Prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Nie mniej zadziwiające i inspirujące jest jednak to, co robi po pracy…

Opinii publicznej znany jest z roli elokwentnego i zawsze nienagannie ubranego prezesa jednego z najważniejszych urzędów w Polsce. Do jego obowiązków należy bowiem między innymi wydawanie pozwoleń na dopuszczenie leków do obrotu oraz nadzór nad bezpieczeństwem ich stosowania. Niewiele osób wie jednak, czym Grzegorz Cessak zajmuje się po pracy, gdy zrzuca z siebie garnitur. Tymczasem jego pozazawodowe osiągnięcia imponują do tego stopnia, że aż trudno uwierzyć, iż są dziełem jednego człowieka… Zacznijmy jednak od W Polsce powstanie główny ośrodek badań klinicznych Novo Nordisk początku.

Farmaceuta od urodzenia…

Grzegorz Cessak urodził się w 1975 roku. Oboje jego rodzice byli farmaceutami, więc można powiedzieć, że niejako z mlekiem matki wyssał chęć zostania farmaceutą i kultywowania tradycji rodzinnej. W rezultacie ukończył farmację na Akademii Medycznej w Warszawie, skąd w 2001 roku trafił do pracy w Instytucie Leków na stanowisko specjalisty ds. monitorowania konsumpcji leków oraz importu docelowego. Rok później został pracownikiem nowo powstałego Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, by w 2009 roku objąć funkcję jego prezesa. W listopadzie 2016 roku uzyskał tytuł doktora nauk o zdrowiu w dziedzinie farmakologii. Oprócz tego śpiewa w Chórze Katedry Warszawsko-Praskiej „Musica Sacra” oraz jest trenerem crossfit…

Moje zamiłowanie do muzyki i śpiewu rozpoczęło się od najmłodszych lat, kiedy zaangażowany byłem w różne chóry dziecięce – mówi Cessak. – Jako licealista, a później student przez długi czas zajmowałem się wykonywaniem chorału gregoriańskiego oraz nauką semiologii gregoriańskiej. Moimi nauczycielami i autorytetami w dziedzinie chorału byli ks. prof. Wiesław Kądziela i prof. Kazimierz Szymonik – wylicza prezes URPL.

Czytaj także:  Leki przeciwdepresyjne w połączeniu z NLPZ to większe ryzyko krwawień

Jak wspomina, jeszcze przed mutacją był sopranem, co wyróżniało go w klasie. Zdziwieni byli także Falstart Ministerstwa Zdrowia. Po krytyce usuwa wyszukiwarkę leków… nauczyciele, gdyż śpiewał wyższym głosem niż koleżanki z klasy. W rezultacie na wszystkich szkolnych uroczystościach i apelach wyznaczano go do śpiewania różnych utworów, co wcale mu nie przeszkadzało.

Ze śpiewu nie zrezygnowałem nawet w trakcie absorbujących studiów na Wydziale Farmaceutycznym Akademii Medycznej w Warszawie – mówi. Na studiach przeszedł też kilkuletnią naukę emisji głosu. Pomagali mu w tym podczas prywatnych zajęć wykładowcy Akademii Muzycznej i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. – Wtedy moja muzyczna pasja jeszcze bardziej się rozwinęła i zaowocowała możliwościami śpiewania w najlepszych chórach w Polsce – wspomina Grzegorz Cessak.

Nauka w sztuce

Jak przyznaje, wtedy też postanowił bardziej naukowo podejść do sztuki. Zainteresował się semiologią gregoriańską, czyli odczytywaniem starych zapisów nutowych. Poznawał ją, uczęszczając (między zajęciami z farmacji) jako wolny słuchacz na wykłady w Akademii Muzycznej.

Po prostu obcowanie z muzyką bardzo mi się podobało. Trochę przy okazji zainteresowania śpiewem trafiłem w 1996 r. do chóru Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Był to jeden z bardziej znanych polskich chórów akademickich – podkreśla Grzegorz Cessak. Niedługo potem dostał propozycję śpiewania w chórze kameralnym „Musica Sacra” u Pawła Łukaszewskiego. – Takich propozycji się nie odrzuca – kwituje farmaceuta.

Chór specjalizował się przede wszystkim we współczesnej muzyce sakralnej, co dla Cessaka było nowym doświadczeniem i wyzwaniem, ponieważ przez Kobieta karmiąca – sam zdecyduj co doradzić 2! długi czas zajmował się chorałem. Szybko jednak okazało się, że zafascynował go i ten gatunek muzyki. Wstąpienie do chóru oznaczało częste, niekiedy wielogodzinne próby i wyjazdy na występy. Zespół brał udział w wielu prestiżowych międzynarodowych festiwalach we Francji, Niemczech, Luksemburgu, Włoszech i w Polsce. Współpracował też ze znanymi kompozytorami, jak chociażby Włodek Pawlik – pianista jazzowy i kompozytor, który w 2014 roku zdobył najbardziej prestiżową nagrodę na świecie, Grammy Award.

Czytaj także:  Zatrucie lekami – młodzież z tego powodu ląduje w szpitalu

Nasza współpraca rozpoczęła się od misterium „Stabat Mater” autorstwa Włodka Pawlika z udziałem Chóru Katedry Warszawsko Praskiej „Musica Sacra” pod dyr. prof. Pawła Łukaszewskiego – wspomina Grzegorz Cessak.Misterium Stabat Mater jest połączeniem liturgicznych śpiewów chorałowych z fortepianowymi improwizacjami. Projekt ten był prezentowany na ponad dwudziestu koncertach w kraju i za granicą, a płyta z zapisem koncertu została nagrodzona Fryderykiem w 2005 roku.

Prezes URPL przyznaje, że z tą kompozycją związany jest jeden z najważniejszych momentów w jego życiu. W 2005 roku zespół miał wystąpić z misterium „Stabat Mater” w Rzymie, aby wykonać je dla papieża Jana Pawła II. Koncert zaplanowany był na maj, ale 2 kwietnia papież odszedł. Tego roku Misterium zabrzmiało jednak na Festiwalu Kultury Polskiej w Bazylice Santa Maria in Trastavere w Rzymie.

Wykonanie misterium „Stabat Mater” autorstwa Włodka Pawlika
Wykonanie misterium „Stabat Mater” autorstwa Włodka Pawlika

Zarówno dla artystów, jak i słuchaczy był to szczególny moment refleksji i modlitwy za Papieża Polaka, który stał już „w oknie Domu Ojca”. To wydarzenie wspominam najmocniej – przyznaje Grzegorz Cessak. – Fortepianowe improwizacje jazzowe Włodka Pawlika są niepowtarzalne, wręcz mistyczne, kontemplacyjne, przepełnione spokojem i harmonią. Pamiętam jak tego dnia nawiązał swoją improwizacją do Litanii do Wszystkich Świętych wykonywaną na pogrzebie Świętego już dziś Jana Pawła II. To było moje największe wzruszenie muzyczne.

Od kiedy Włodek Pawlik rozpoczął współpracę z chórem „Musica Sacra” – a trwa ona już około 15 lat – Grzegorz Cessak będąc członkiem tego zespołu, bardzo często wykonywał solową partię kantora. Wykonywał ją także podczas pierwszego nagrania telewizyjnego, które odbyło się 30 kwietnia 2015 roku na XXV Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Sakralnej Gaude Mater w Bazylice Katedralnej pw. św. Floriana w Warszawie. A co o współpracy z Grzegorzem Cessakiem mówi sam Włodek Pawlik?

Czytaj także:  Działalność lecznicza albo obrót lekami. Przedsiębiorcy muszą wybrać jedno…

Zawsze wywiązywał się znakomicie z tej roli pod kątem wokalnych umiejętności – przyznaje kompozytor, w odpowiedzi na moją prośbę o kilka słów do tego artykułu. – Bardzo sobie cenię u niego tę muzyczną przestrzeń jego działalności, świadczącą o artystycznej stronie jego wszechstronnej i bogatej osobowości – podsumowuje zdobywca Grammy.

Coś dla ducha, coś dla ciała

Wspomniana wszechstronność i bogata osobowość to cechy, których Grzegorzowi Cessakowi zdecydowanie nie można odmówić. Śpiew nie jest bowiem jedyną dziedziną, w której osiągnął poziom daleko wykraczający poza zwykłe hobby. Okazuje się bowiem, że prezes URPL jest także wykwalifikowanym trenerem crossfit – dyscypliny sportowej, która w Polsce zyskuje coraz szersze grono entuzjastów. Grzegorz Cessak nie tylko uprawia crossfit, ale także z sukcesami bierze udział w zawodach sportowych i trenuje… dzieci. Jak się okazuje, sport jest obecny w jego życiu równie długo co muzyka.

Od dzieciństwa pasjonował mnie sport i rywalizacja. W wieku szkolnym uprawiałem lekkoatletykę, biegi krótkiego i średniego dystansu oraz żeglarstwo. Trochę później dołączyły do nich kolarstwo górskie, karting, koszykówka i narciarstwo – wylicza Cessak i jednocześnie przyznaje, że gdy rozpoczął pracę, ożenił się, urodziły mu się dzieci (dwie córki), jak większość mężczyzn troszkę się zaniedbał. – Dlatego zacząłem szukać odpowiedniej dla mnie dziedziny sportowej.

Siła równowagi

czas czytania: 6 min