ustawa o zawodzie - mgr.farm

Farmaceuci potrzebują ustawy definiującej ich zawód

W rozmowie dla Rzeczpospolitej Michał Byliniak, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Warszawie, przyznał, że nie wiadomo kiedy praca farmaceutów zaczęła podlegać regułom biznesu. Co może naprawić tę kuriozalną sytuację?

Zdaniem Michała Byliniaka obecnie, aby uregulować sposób wykonywania pracy przez farmaceutów, konieczna jest ustawa o zawodzie farmaceuty. Powinny w niej znaleźć się też zapisy o wdrożeniu opieki farmaceutycznej. Projekt takiej ustawy powinien lada chwila trafić do konsultacji zewnętrznych.

Zdefiniowanie zawodu farmaceuty

Jak mówił M. Byliniak w programie #RZECZoPRAWIE, system ochrony zdrowia wymaga teraz od farmaceutów pewnego wsparcia dla lekarzy i pielęgniarek. Mogłoby nim być np. szczepienia pacjentów w aptekach. Dlatego niezbędna jest ustawa o zawodzie farmaceuty, która dokładnie określi obowiązki farmaceuty. Zdefiniuje co farmaceuta robi oraz czym jest wykonywanie tego zawodu. Powinna też określać czym jest opieka farmaceutyczna i czy farmaceuta może ją w aptece prowadzić. W tej chwili nie ma aktu prawnego, który regulowałby te wszystkie zagadnienia.

Ustawa o izbach aptekarskich tylko szczątkowo i bardzo ogólnie definiuje zadania farmaceuty. Robi to też bardziej z punktu widzenia instytucji, która nadzoruje ich pracę. Prawo farmaceutyczne opisuje natomiast jedynie funkcjonowanie apteki. Żaden z tych aktów prawnych nie mówi wprost, że np. doradztwo pacjentowi w aptece jest wykonywaniem zawodu farmaceuty. Potrzebne są zatem przepisy, które jasno odpowiedzą na pytanie, gdzie farmaceuta może pracować.

Czytaj także:  Teraz Ustawa! Podpisz petycję do Ministra Zdrowia!

– A przecież farmaceuci pracują nie tylko w aptekach, ale także w szpitalach, w hurtowniach leków, w urzędach, w inspektoracie farmaceutycznym. To wszystko wymaga zebrania i opisania, kiedy mamy do czynienia z wykonywaniem zawodu farmaceuty, kiedy farmaceuta jest zobligowany zasadami etycznymi, a kiedy w zasadzie jest biznesmenem – powiedział Michał Byliniak.

Dobro pacjenta, a nie biznes

Prezes OIA w Warszawie dodał, że farmaceuci nie są – w przeciwieństwie do lekarzy – niezależni w wykonywaniu zawodu. Lekarze mogą decydować sami o swojej pracy i samodzielnie dobierać pacjentowi terapię, a w przypadku farmaceutów tak nie jest. Są oni uzależnieni od różnego rodzaju czynników, np. takich jak akcje sprzedażowe, premie sprzedażowe, polecenia służbowe dotyczące tego, co należy pacjentowi polecać i jak apteka ma funkcjonować (czytaj więcej: Ustawa o zawodzie farmaceuty: przede wszystkim dobro pacjenta).

–  Chcemy w ustawie jasno powiedzieć, że wykonywanie zawodu farmaceuty musi być niezależne od biznesu. Dla farmaceuty podstawowym dobrem powinno być dobro pacjenta, a nie dobro biznesowe prowadzącego aptekę – podkreślił M. Byliniak.

Ekspert nie krył również oburzenia w związku z tym, że wymusza się na farmaceutach, aby polecali pacjentom dodatkowe towary. Jego zdaniem takie sytuacje w ogóle nie powinny występować. Dodał, że przecież pacjenci przychodzą do apteki po rozwiązania, które mają im poprawić zdrowie, i ufają, że farmaceuta poradzi obiektywnie. Pacjent musi wyjść z apteki przekonany, że polecono mu najlepsze dla niego rozwiązanie.

Czytaj także:  Ustawa o zawodzie farmaceuty: przede wszystkim dobro pacjenta

Wprawdzie nie ma wprost wyrażonych umów między właścicielem apteki a farmaceutą, że ten ostatni musi sprzedać konkretną liczbę danego preparatu, ale pojawia się to w postaci różnego rodzaju premii odsprzedażowych. To przedsiębiorca decyduje o tym, jakie preparaty farmaceuta ma sprzedawać – czy jakąś markę własną, czy popularny w danym momencie suplement diety.

– Wymuszanie tego rodzaju aktywności na farmaceucie jest nieetyczne, tym bardziej gdy muszą to robić w dość prostacki sposób, wspominając o promocji na magnez lub mydło – dodaje prezes OIA.

Czego dotyczy opieka farmaceutyczna?

Sama analiza tego, co przyjmuje pacjent, może być też elementem opieki farmaceutycznej. Jak tłumaczy Michał Byliniak, opieka farmaceutyczna to zbiór różnych usług, które można świadczyć w aptece. Kluczem jest zawsze wywiad z pacjentem. Bez tego aptekarz nie jest w stanie nic sensownie polecić ani też odradzić.

Może to być też usługa new medicine service (nowy lek), w której farmaceuta wychodzi poza standardowy proces wydawania leków. Dotyczy to szczególnie pacjentów chorych przewlekle, np. na cukrzycę lub nadciśnienie, którzy dopiero zaczynają brać dane lekarstwo. Wówczas rolą farmaceuty byłoby empatyczne i dokładne wyjaśnienie pacjentowi, jak i kiedy przyjmować lek. Mógłby nawet zadzwonić do niego z przypomnieniem i zapytaniem, czy wszystko jest w porządku.

Czytaj także:  Ustawa o zawodzie farmaceuty: przede wszystkim dobro pacjenta

– Uruchomienie farmaceutów i aptek, które staną się lokalnymi centrami systemu ochrony zdrowia wydaje się być bardzo rozsądne. Szczególnie bardziej w obliczu rosnącej liczby pacjentów w podeszłym wieku w stosunku do malejącej liczby lekarzy i pielęgniarek – mówi M. Byliniak.

Usługa przedłużania recept przez farmaceutów w przypadku chorób przewlekłych jest także jednym z elementów opieki farmaceutycznej i ma sens, jeśli pacjent jest ustabilizowany oraz lekarz wyrazi na to zgodę. To byłby sposób na pozbycie się gigantycznych kolejek do lekarzy, szczególnie specjalistów.

Proste szczepienia, np. przeciwko grypie, to kolejny pomysł usługi, którą mogą wykonywać aptekarze. Michał Byliniak przyznaje, że może niekoniecznie należałoby zacząć od szczepień w aptece. Wymaga to bowiem porozumienia z lekarzami i pielęgniarkami oraz przełamania pewnych barier wśród samych farmaceutów (czytaj więcej: Szczepienia przeciwko w grypie w aptekach? Kolejny głos poparcia…).

Źródło: IK/Rzeczpospolita

Artykuł Farmaceuci potrzebują ustawy definiującej ich zawód pochodzi z serwisu mgr.farm.

Farmaceuci potrzebują ustawy definiującej ich zawód

czas czytania: 4 min