Bez kategorii

Etyka zawodowa, a techniki sprzedaży stosowane w aptece

Farmaceuci w społeczeństwie są postrzegani, jako osoby godne zaufania. W związku z tym mamy przeogromną możliwość kierowania farmakoterapią pacjentów, którzy nam ufają i wierzą w to co mówimy i im oferujemy.. Wszelkie działania, które podejmujemy niech podlegają ocenie naszego własnego sumienia. Pamiętajmy, jednak że dobra rada dużo częściej przyciąga pacjenta na stałe do apteki, niż coraz większa wartość jego paragonu...

Krótka historia o tym jak apteka została sklepem…

Właściciel apteki, jak każdy inny przedsiębiorca dąży do maksymalizacji zysków. W efekcie, funkcjonowanie tych placówek jest oparte o strategie marketingowe znane chociażby ze sieciowych sklepów spożywczych. Jednym z ich elementów są techniki sprzedaży, takie jak sprzedaż komplementarna, impulsowa, wiązana, które są coraz mniej obce osobom pracującym za pierwszym stołem. To czy, właściwie korzystają oni z tych elementów, wdrażanych przez coacha marketingu sprawdza tajemniczy pacjent, a współczynnik efektów ich zaangażowania w obsługę pacjenta jest wyrażany w wartości koszyka sprzedaży (czytaj więcej: Tajemniczy Pacjent w aptece).

Apteka wyróżnia się jednak czymś dość istotnym na tle innych miejsc, w których owe techniki są równie dobrze rozpowszechnione. Otóż zamiast klientów przychodzą do nas pacjenci. Powinniśmy z nimi porozmawiać na temat efektów ich farmakoterapii, dowiedzieć się o skuteczności stosowanych preparatów, zaproponować wprowadzenie zmian, bądź nawet ograniczenie stosowania nadmiaru preparatów. Jednakże, według prawideł technik sprzedaży najważniejsze jest to aby sprzedać Problem pacjenta z łupieżem – case study 2 komplementarny do już zakupionych przez chorego Ex ab id at qui error preparat, a najlepiej dwa i jeszcze jakiś produkt z przykasówki. Czasami wydaje mi się, że brakuje tylko pytania znanego z popularnej sieci fast food’ów: “A może frytki do tego?”.  Kolejne pozycje pojawiające się na paragonie pacjenta to kolejny aspekt, według którego managerowie oceniają jakość obsługi chorego- oczywiście im więcej tym lepiej… Nic w tym przypadku nie znaczy ryzyko wystąpienia interakcji oraz coraz większa skala polipragmazji w społeczeństwie (czytaj więcej: Dlaczego farmaceuci nie lubią marketingu?).

Czytaj także:  Przeszczep – najważniejsze informacje dla farmaceuty!

Kiedy techniki sprzedaży stają się elementem opieki farmaceutycznej…

Każdy kto choć raz brał udział w szkoleniu sprzedażowym prowadzonym przez coachów marketingu, przygotowanym specjalnie dla pracowników apteki wie, że prezentowane techniki sprzedażowe są nazywane elementami opieki farmaceutycznej, których realizacja ma pomóc w prowadzeniu prawidłowej farmakoterapii pacjentów. Według autorów tego typu szkoleń sprzedaż komplementarna i wiązana ma sprawić, że pacjent dużo szybciej osiągnie pożądany efekt terapeutyczny i uniknie przy tym potencjalnych skutków ubocznych. I nie chodzi tutaj o klasyczne przykłady komplementarności probiotyku z antybiotykiem, czy witaminy C z furaginą, ale np. propozycję sprzedaży taniego paracetamolu dla pacjentów zmagających się z hemoroidami, młodego jęczmienia dla rzucających palenie, czy preparatów z inozyną dla osób zmagających się z suchym, męczącym kaszlem. Takich przykładów można by było wymieniać bez liku.

Uczestnicy takich spotkań niejednokrotnie otrzymują przygotowane listy, które zawierają przykłady schorzeń, z którymi pacjenci się zmagają i przychodzą do apteki oraz przykłady kilku, albo nawet kilkunastu preparatów, które trzeba im zaproponować w konkretnych sytuacjach. Często są to produkty wysokomarżowe o wątpliwej jakości. I w ten sposób wiedza, którą nabyliśmy w trakcie całych naszych studiów zostaje obrobiona do kwestii, które przede wszystkim pozwalają na znaczny wzrost koszyka sprzedażowego.

Czytaj także:  Łuszczyca okiem farmaceuty. To nie tylko choroba skóry…

A co na to Kodeks Etyki Aptekarza?

Czy proponowane przez coachów marketingu techniki sprzedaży są zgodne z Kodeksem Etyki Aptekarza? Zgodnie z jego art. 19.2. farmaceuta powinien unikać działalności, która prowadzi do zwiększenia konsumpcji produktów leczniczych. Natomiast w art. 25.1. widnieje zapis zobowiązujący aptekarza do dbałości o racjonalną terapię środkami leczniczymi przy jednoczesnym zapobieganiu nadużywania i marnotrawienia leków. Niestety, w tych regulacjach próżno szukać zapisów związanych z tematem suplementów diety… Ten aspekt został pozostawiony samodzielnej oceny przez farmaceutę, który ślubował podczas odbierania Prawa Wykonywania Zawodu, gorliwie i sumiennie wykonywać swoje obowiązki, za którymi zawsze musi iść dobro pacjenta (czytaj więcej: Etyka w zawodzie farmaceuty).

Farmaceuci w społeczeństwie są postrzegani, jako osoby godne zaufania. W związku z tym mamy przeogromną możliwość kierowania farmakoterapią pacjentów, którzy nam ufają i wierzą w to co mówimy i im oferujemy.. Wszelkie działania, które podejmujemy niech podlegają ocenie naszego własnego sumienia. Pamiętajmy, jednak że dobra rada dużo częściej przyciąga pacjenta na stałe do apteki, niż coraz większa wartość jego paragonu.      

 

Czytaj także:  Ostre zapalenie ucha środkowego – aktualne wytyczne

Etyka zawodowa, a techniki sprzedaży stosowane w aptece

czas czytania: 4 min