Bez kategorii

Antybiotykooporność pod lupą WHO i NIK

Najwyższa Izba Kontroli nie ma dla polskiej służby zdrowia dobrych wiadomości. Opublikowany w maju 2018 r. raport NIKu dotyczący zakażeń szpitalnych rysował już pesymistyczną wizję dla świata medycyny i farmacji. Gwoździem do trumny okazuje się jednak najnowsze podsumowanie, które nie pozostawia suchej nitki na Ministerstwie Zdrowia. Dlaczego tak bardzo powinniśmy skupiać się na antybiotykooporności?

Przyjęty w maju 2015 r. światowy plan działania dotyczący oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe przez państwa członkowskie WHO przyniósł znaczące postęp, choćby w kwestii świadomości, że AMR (ang. antimicrobial resistance)  jest priorytetem w programie działań na rzecz zdrowia w tych krajach. Globalne programy i wydarzenia, takie jak Światowy Tydzień Świadomości Antybiotyków, nadal pomagają w tworzeniu społecznej świadomości i ułatwiają zrozumienie tematu w Czym różni się lek od innych preparatów cz.2 celu zwiększenia skali działania (czytaj również: Antybiotykooporność wielkim zagrożeniem XXI wieku).

Nadużywanie antybiotyków przyczyniło się do wzrostu w częstości występowania AMR. W sektorze zdrowotnym, główny powód podawany przez pracowników służby zdrowia i studentów kierunków medycznych dla niewłaściwego stosowania środków przeciwdrobnoustrojowych to brak zrozumienia i adekwatnej wiedzy fachowej w zakresie radzenia sobie z opornością na środki przeciwdrobnoustrojowe. Jest to fakt niepokojący, bowiem to właśnie w fachowych pracownikach służby zdrowia jedyna nadzieja na powstrzymanie tego niepokojącego trendu.

Czytaj także:  5 schorzeń pojawiających się pod wpływem słońca

NIK potwierdza najgorsze obawy

Niestety, wszystko wskazuje na to, że dane zebrane przez Światową Organizację Zdrowia doskonale opisują sytuację obecną w polskiej służbie zdrowia. Instytucje służby zdrowia niewystarczająco dbają o pacjenta leczonego antybiotykami. Większość lekarzy podstawowej opieki Zmarła sądecka farmaceutka. Miała 103 lata zdrowotnej w kontrolowanych podmiotach przepisywała antybiotyki bez wykonania odpowiednich badań mikrobiologicznych. Co więcej, leczono nimi także zakażenia, których obraz kliniczny wskazywał, że mogą być spowodowane wirusami. W ramach podstawowej opieki zdrowotnej spośród skontrolowanych 2143 wpisów w dokumentacji medycznej tylko w 1,5% przypadków lekarz zlecił wykonanie badania mikrobiologicznego. Skutkowało to faktem, że co trzeci pacjent zgłosił się ponownie do lekarza POZ, a w dwóch na pięć takich przypadków lekarz przepisał nowy antybiotyk bez zlecenia badania mikrobiologicznego.

Jednym z największych zagrożeń zdrowia publicznego jest pojawianie i rozprzestrzenianie się opornych na antybiotyki szczepów bakterii chorobotwórczych, co skutkuje brakiem możliwości skutecznej terapii zakażeń przez nie wywoływanych. Są one przyczyną wysokiej śmiertelności i dużej liczby powikłań. W Polsce, z uwagi na brak danych źródłowych Zmarł wynalazca najpopularniejszego leku przeciwbólowego… , liczbę wieloopornych zakażeń szacuje się od ok. 300 tys. do ok. 500 tys. Według informacji NFZ uzyskanych w czasie kontroli, spośród ponad 20 tysięcy pacjentów hospitalizowanych w latach 2016 – 2018 z powodu zakażenia bakteriami lekoopornymi zmarło 3603 pacjentów – 17,4%, podczas gdy w przypadku pacjentów pozostałych wskaźnik ten wynosi 1,9%. W kontrolowanych jednostkach nastąpił wzrost liczby pacjentów zakażonych lekoopornymi szczepami bakterii o 23,5%, mimo że liczba hospitalizowanych pacjentów w tym okresie zmniejszyła się. Odsetek pacjentów z zakażeniem bakteriami lekoopornymi zwiększył się z 0,7% w 2016 r. do 1,9% w pierwszym półroczu 2019 r. Należy jednak liczyć się z tym, że dane te mogą być zaniżone, gdyż NIK stwierdziła w kontrolowanych szpitalach nieprawidłowości związane z rejestrowaniem i raportowaniem zakażeń szpitalnych.

Czytaj także:  Działalność lecznicza albo obrót lekami. Przedsiębiorcy muszą wybrać jedno…

Teoria jest, a praktyka?

Choć istnieją pisemne wytyczne, co do prowadzenia polityki antybiotykowej i kontroli zakażeń, zdaje się, że winny jest tu czynnik ludzki. Ponad 60% skontrolowanych komitetów kontroli zakażeń szpitalnych nie wypełniało obowiązku opracowywania i aktualizacji standardów profilaktyki i farmakoterapii zakażeń i chorób zakaźnych w szpitalu, opracowywania planów i kierunków systemu zapobiegania i zwalczania zakażeń szpitalnych. Niemal 45% szpitali nie przeprowadzało analiz związanych z wdrażaniem Szpitalnej Polityki Antybiotykowej i racjonalizacji stosowania antybiotyków – ich prowadzenie miało na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się szczepów wieloopornych, a tym samym zapobieganie możliwości przekazywania cech wielooporności szczepom dotychczas wrażliwym, co w efekcie miało służyć prowadzeniu antybiotykoterapii celowanej i ograniczać zużycie antybiotyków (czytaj również: Farmaceuto! A jak Ty walczysz z antybiotykoopornością?).

Dlaczego nie uczymy się na błędach? Z oficjalnych danych wynika, że oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe jest obecnie przyczyną około 25 000 zgonów w UE i kosztuje Wspólnotę 1,5 miliarda euro w związku z wydatkami na opiekę zdrowotną oraz spadkiem wydajności pracowników. Zwalczanie oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe należy zatem do najważniejszych priorytetów UE. Jaki jest więc sposób na walkę z problemem? Trzymanie się procedur. Tylko tyle i aż tyle wystarczy, by zrobić pierwszy duży krok w stronę wygrania wojny z superbakteriami. One, w przeciwieństwie do nas, działają z zabójczą precyzją, trzymając się swojego planu.

Czytaj także:  Neque perspiciatis autem voluptates quam

Antybiotykooporność pod lupą WHO i NIK

czas czytania: 4 min